Czary czy nowoczesna technologia?

Od wielu lat wśród osób nieco obytych z najnowszymi technologiami krąży znany aforyzm, wygłoszony dawno temu, ale wciąż aktualny, gdyż ma wartość ponadczasową, a dotyczący tego, że na pewnym poziomie zaawansowania technologia jest dla zwykłego człowieka nieodróżnialna od magii. Oczywiście zdajemy sobie sprawę z tego, że w środku wentylatorów nie siedzą krasnoludki i nie obracają wirnikiem w tempie wystarczającym do wytworzenia powiewu powietrza, a także z tego, że elektrony nie są stworzeniami biegającymi w te i we wte wzdłuż kabli, aby dostarczyć prąd sprzętom naszego gospodarstwa domowego, niemniej jednak na co dzień nie zastanawiamy się jak to wszystko działa i na jakiej zasadzie pracują wszystkie urządzenia. Nie trzeba umieć wytłumaczyć, w jaki sposób jest wytwarzany prąd i czym właściwie jest, aby korzystać z dobrodziejstw elektryczności w codziennym życiu. Wystarczy wyobrazić sobie, że jedno z urządzeń, do których jesteśmy tak przyzwyczajeni, że jego obecność uważamy za oczywistość, zaprezentujemy przedstawicielowi jednego z prymitywnych plemion, albo w myślach przeniesiemy się w czasie i pokażemy telefon komórkowy średniowiecznemu mnichowi. Jego reakcja jest łatwa do przewidzenia. Nie znając technologii, przypisze działanie telefonu magicznym mocom i oskarży nas o stosowanie czarów.