Dopasować się do otoczenia

W wieku XXI brak telefonu komórkowego, bawet u dziecka w podstawówce jest sporym kłopotem dla tego malucha. Wystarczy się bowiem rozejrzeć na szkolnym korytarzu, by stwierdzić, ze niemal każdy uczeń ma swoją komórkę i to nieraz naprawdę drogi model. Technologia sprawiła, że takie rozwiązania są powszechne i praktyczne. Jednak to postępowanie rodziców i opiekunów sprawia, iż dzieciakowi całe życie wydaje się, ze jeżeli ma od razu najlepszego smartphone’a na zawołanie to mu się wszystko w życiu po prostu należy. Tak nie można postępować. Poza tym takie elementy mogą stać się zarzewiem konfliktu z większością maluchów, które albo nie mają jeszcze telefonu, a także i z tymi, którzy telefon mają, ale nie taki dobry i chcą się dowiedzieć jak udało Ci się tak skomplikowane sprawy załatwić. Warto poważnie zastanowić się nad taką decyzją i odpowiedzialnie postąpić. Dziecko nie musi mieć przecież elektroniki najwyżej jakości, by być szczęśliwym. Oczywiście, że lepiej nie narażać go na społeczne wykluczenie i w ogóle nie dawać mu telefonu, jednak lepiej na początek postawić na coś mniej kosztownego niż średnia pensja krajowa. Odpowiednie podejście może nam pomóc dokonać najlepszego wyboru, który da nam szansę na pogodzenie interesów własnych, jak i naszych dzieci. Nie można dać się zwariować, lepiej poważnie zająć się tematem teraz niż potem żałować. Dlatego szczera rozmowa i wymiana oczekiwań z dzieckiem na pewno jest najlepszym krokiem w kierunku wypracowania własnego sposobu na tę sprawę.