Humaniści versus matematycy

Tradycyjny spór między osobami lubiącymi nauki humanistyczne a tymi, które mają zdecydowanie umysły ścisłe zaczyna się już na poziomie szkoły średniej, a czasami nawet wcześniej. Z pewnością jest już wyraźnie zauważalny wśród młodych ludzi uczęszczających do liceum, a jego najlepszym odzwierciedleniem jest istnienie klas profilowanych. Tradycyjnie w każdej szkole funkcjonują klasy o profilu humanistycznym, z których rekrutują się przyszli studenci rozmaitych filologii, obyci z językiem i literaturą, a także klasy biologiczno-chemiczne, tradycyjne źródło przyszłych lekarzy i farmaceutów oraz klasy matematyczno-fizyczne, stworzone da uczniów wiążących swoja przyszłość z naukami ścisłymi i ich praktycznym wykorzystaniem w postaci rozmaitych technologii. Stereotypowe wyobrażenie mówi wręcz o istnieniu dwóch odmiennych typów umysłowości: humanista miałby nie mieć zielonego pojęcia o technice, technologii, wzorach i teoriach matematycznych, a może nawet nie byłby zdolny do ich zapamiętania i zrozumienia, z kolei dla osób o umyśle ścisłym matematyka, fizyka wraz z praktycznymi zastosowaniami technologicznymi są pasją i solą życia, podczas gdy ortografia i gramatyka niekoniecznie są ich mocną stroną. Wykształcenie ogólne wymaga jednak poznania obu tych odmian wiedzy przynajmniej w podstawowym zarysie.